„Notatki samobójcy”
autorstwa Michaela Thomasa Forda
tłumaczyła: Maciejka Mazan
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
rok wydania: 2017
liczba stron: 270
Prawdopodobnie jeśli to czytasz, potrafisz również pisać. A skoro potrafisz pisać, istnieją duże szanse na to, że znasz ogólne zasady pisania pamiętników. Wiesz więc, że większość takich notatek zawiera jakieś wiadomości z dni powszednich, może wspomnienie pierwszego pocałunku, bijatyki, obiadu, okresu, mokrego snu – jakichkolwiek rzeczy zwyczajnych przemieszanych z tymi wstydliwymi, których nikomu byśmy nie opowiedzieli, pozostaje nam więc wypisać je zamiast mówić o tym komukolwiek. Tymczasem główny bohater „Notatek samobójcy”, Jeff, z którego zapisków składa się ta książka, posiada tajemnicę, której nie chce zdradzać nawet prowadząc swój prywatny dziennik z „projektu czterdziestu pięciu dni”...
Ale zacznijmy od początku, ponieważ nie wszystkim musi być znany „projekt czterdziestu pięciu dni”. Czym on właściwie jest? To terapia, której poddaje się niedoszłych, odratowanych samobójców. Jeff trafia na oddział zamknięty po podcięciu sobie żył i bynajmniej, nie zamierza współpracować tylko dlatego, że go zamknięto. Jego ironiczne, często zgryźliwe odpowiedzi i komentarze, żartobliwy, choć niepozbawiony goryczy sposób traktowania swojej sytuacji sprawia, że od pierwszych stron chłopak zaskarbia sobie sympatię czytelników. Razem z nim poznajemy pielęgniarki, lekarza-psychiatrę i resztę zamkniętych na oddziale niepełnoletnich osób o barwnych, lecz nieprzerysowanych charakterach, których sposób bycia od razu przyciąga uwagę.
Ale zacznijmy od początku, ponieważ nie wszystkim musi być znany „projekt czterdziestu pięciu dni”. Czym on właściwie jest? To terapia, której poddaje się niedoszłych, odratowanych samobójców. Jeff trafia na oddział zamknięty po podcięciu sobie żył i bynajmniej, nie zamierza współpracować tylko dlatego, że go zamknięto. Jego ironiczne, często zgryźliwe odpowiedzi i komentarze, żartobliwy, choć niepozbawiony goryczy sposób traktowania swojej sytuacji sprawia, że od pierwszych stron chłopak zaskarbia sobie sympatię czytelników. Razem z nim poznajemy pielęgniarki, lekarza-psychiatrę i resztę zamkniętych na oddziale niepełnoletnich osób o barwnych, lecz nieprzerysowanych charakterach, których sposób bycia od razu przyciąga uwagę.
