Zapewne zmęczyła Was podróż przez najrozmaitsze witryny internetowe – ściany tekstu drgające na ekranie w miarę, jak oczy męczą się czytaniem, tony obrazków od których oglądania zaczynają pulsować skronie. To znakomita okazja, by przysiąść na moment, odłożyć internet na bok i dać zmęczonym ślepiom chwilę wytchnienia.
Hm? Słucham?...
Wasz mózg nie jest w stanie ścierpieć braku bodźców? Wciąż potrzebujecie odkrywać nieznane wam rzeczy, być świadkami zdarzeń, dowiadywać się więcej o losach innych istot?
A więc... Może książka?
Co Wy na to?
Tak?
W takim razie znakomicie trafiliście moi Podróżnicy, Tekstowi Tułacze, Wędrujący Ku Przygodom! Siądźcie, a uraczę was informacjami. Podam na tacy nie plotki, ale sprawdzone informacje na temat tego, dokąd powinniście wyruszyć, gdy opuścicie mój azyl.
Siądźcie. Tylko na moment. W zamian opowiem Wam, gdzie szukać sensacji, strachu, gwałtownych uniesień i ludzkich dramatów, a gdzie znajdziecie wyłącznie ból i rozczarowanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz